Włóczęga po Olchonie

27 września 2014  By nakreceni.in 
2


Największe osiedle Olchonu, Chużir, to niedbale zbita z desek wioska. Niby nie ma tu co zwiedzać, ale nie trudno poczuć się jak w wielkim skansenie, w którym każde domostwo ma historię do opowiedzenia. Po krótkim sezonie turystycznym życie na wyspie wraca do swojego powolnego rytmu, umilanego ostro świecącym przez większość roku słońcem. Wiedząc jak szybko spada temperatura po zachodzie, od razu wybraliśmy się na rekonesans. Wybrzeże faluje. Pnie się wietrznymi klifami i opada niewielkimi plażami zapewniając dostęp do wody, także tym, którzy w szalonym widzie postanowią wykąpać się w lodowatym, ale też niezwykle przejrzystym jeziorze. Kolor wody może z powodzeniem rywalizować z najpiękniejszymi zatoczkami Morza Śródziemnego!

Będąc absolutnie pod wpływem uroku wyspy, postanowiliśmy po raz pierwszy wznieść toast za naszą rozpoczętą podróż. Wieczorem wypiliśmy rozsądnie po jednym piwku. Półtoralitrowym. Tylko takie miało rozsądną relację ceny do ilości, a wiecie jak bardzo dbamy o finanse!

Może to skutki świętowania, a może brak ochoty stracenia nawet na chwilę oszałamiającego Bajkału z oczu, ale postanowiliśmy zmienić plany i nie iść na drugą stronę wyspy, tylko przejść fragment wzdłuż jej brzegu. Złotozębna babuszka przygotowała nam bardzo solidne śniadanie: naleśniki, ryż na mleku, tosty, dżem, miód, kawa; tak wzmocnieni załadowaliśmy ciężary na siebie i wymaszerowaliśmy. Następni turyści pewnie trafią tu za dziewięć miesięcy. Jeśli chcesz odizolować się od świata, zapomnieć o problemach mieszczucha, zaprzyjaźnić się z naturą i odetchnąć powietrzem pachnącym błękitem, to przyjeżdżaj na Olchon.

Wyspa Olchon-2608-2 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2610-2 (Kopiowanie)Wyspa Olchon-2525 (Kopiowanie) (2) Wyspa Olchon-2568 (Kopiowanie)

Przez wyspę można spacerować długimi kilometrami nie będąc niepokojonym przez nikogo. Co pewien czas nagle na horyzoncie lub ledwie kilka metrów od nas pojawiała się jakaś postać, pokręciła się i znikała. Zupełnie jak w grach komputerowych. Nie wyskoczyła na nas żadna strzyga, wywerna, ani nawet krasnolud. Jedynymi kolorowymi stworami byliśmy my sami, z coraz większą liczbą warstw ubrań na sobie. Kiedy słońce zaczęło chylić się ku tafli jeziora, a bardziej przypomina to spadanie z drabiny, niż zachodzenie, zaczęliśmy rozglądać się za miejscem do spania. Płaskim i osłoniętym od wiatru. Łatwo przegapić ten moment zmierzchu i zastać noc na wietrznym klifie, pośród wypasających się na dziko krów.

Znaleźliśmy zalesione zbocze, atrakcyjne dla biwakowiczów, z przygotowanymi płaskimi półkami, żeby nie spać jak na zjeżdżalni. Wodę na obiad z proszku zapewnił nam Bajkał, nic za darmo, trzeba było zamoczyć nogi w lodowatej wodzie. Nie dla wszystkich to próg nie do przekroczenia. Do późnego wieczora niepokoiły nas dzikie krzyki i piski grupy ludzi wbiegającej raz po raz do jeziora, kiedy my grzaliśmy się pod ciepłymi śpiworami, zbyt rozemocjonowani żeby zasnąć. Lodowate poranki nie są naszymi ulubionymi, ale ani temperatura, ani kiepsko przespana noc nie zabierają oszałamiającego widoku rozgwieżdżonego nieba, szumu „małego morza” i przyjemności z pierwszych promieni słonecznych odbijających się od tafli Bajkału. Zebraliśmy się bardzo sprawnie, odpuszczając tym razem śniadanie, by na pewno zdążyć na powrotny minibus do Irkucka.

Wyspa Olchon-2699 (Kopiowanie)Wyspa Olchon-2534 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2686 (Kopiowanie)Wyspa Olchon-2695 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2690 (Kopiowanie)  Wyspa Olchon-2682 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2679 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2666 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2630 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2615 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2606 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2591 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2583-2 (Kopiowanie)Wyspa Olchon-2555 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2636 (Kopiowanie) Wyspa Olchon-2546 (Kopiowanie)




nakreceni.in
nakreceni.in
Nakręceni to Ania i Rafał. Na półtora roku zamieniliśmy etat w biurze na życie w podróży. Z plecakiem i namiotem przemierzyliśmy Azję aż na kraniec świata w Nowej Zelandii. W drodze powrotnej już na rowerze przejechaliśmy z Chin do Gruzji zostawiając pod kołami między innymi szlaki Pamiru. Blog to nie tylko wirtualna szuflada wspomnień, będziemy tu dalej dzielić się przemyśleniami o świecie, często z przymrużeniem oka, bo tak jak w podróżowaniu, tak i w pisaniu o podróżach dystans ma znaczenie. Zostańcie z nami! Jeśli chcielibyście nam zadać pytanie, czy też zaproponować współpracę lub kierunek kolejnego wyjazdu, piszcie na adres: nakreceni.in@gmail.com







Sprawdź również:




Czytaj więcej
Zachwycający Olchon, relacja znad Bajkału Na ulicach nikogo, okiennice pozamykane, wejścia na podwórza zaryglowane. Pewnie jakaś zaraza wybiła mieszkańców Chużiru, największej wioski na wyspie. Współpasażerowie z minibusa rozpłynęli się w powietrzu. Hula wiatr, pałęta się jakiś...