Fotoopowieści z Tokio

2 czerwca 2015  By nakreceni.in 
1


Takeshita street

Metropolię Wielkiego Tokio zamieszkuje nawet 35 milionów ludzi. Wydaje się prawdopodobne zatem, że wiele ulic wygląda jak ta na zdjęciu, ale to nieprawda. Słynąca z butików i pachnąca goframi Takeshita Street to wyjątkowo tłoczne miejsce, pełne ludzi są też pociągi w godzinach szczytu, ale wystarczy oddalić się od głównych węzłów komunikacyjnych by odpocząć od mrowiska ludzi. Nam szczególnie odpowiadały labirynty wąskich uliczek wzdłuż niskich zabudowań Nakano i przestrzenie, po których hulał wiatr na wyspie Odaiba.

Chram Jinja Ueno Park

W Tokio nie brakuje też parków, które najłatwiej podzielić na tereny naprawdę zielone i zalane betonem. Zielony jest Yoyogi odwiedzany tłumnie w weekendy przez grajków, przebierańców (cosplayerów) i amatorów drinkowania na trawie. Na zdjęciu bardziej wybetonowany Park Ueno i przyklejony do niego niewielki shintoistyczny chram (jinja).

QG8A9783 (Kopiowanie) QG8A9455 (Kopiowanie) QG8A9875 (Kopiowanie) QG8A9720 (Kopiowanie) .

Akihabara

Może nie jest to aż tak Szalone Tokio, ale jeśli gdzieś ruszać poznawać świat japońskich geeków, a geeków anime (otaku) zwłaszcza, to właśnie do dzielnicy Akihabara.

Akihabara pornografia

Akihabara oprócz niewinnej fascynacji mangą skrywa jeszcze drugi świat, świat pornografii i pornogadżetów. O ile 7 pięter sex-shopu nie budzi szczególnych kontrowersji, co najwyżej niesmak z uwagi na sposób ekspozycji niektórych produktów, odtwarzane głośno filmy z ostrą pornografią i wszechobecny kicz, o tyle to co skrywają najwyższe piętra mangowych sklepów już może budzić wątpliwości. I nie chodzi nawet o filmy animowane czy komiksy pozostawiające w domyśle wiek bohaterów, ale o filmy fabularne i przedstawione w nich dzieci w dwuznacznych sytuacjach. To co dla nas jest wynaturzeniem, tam nie zawsze nawet chowa się na ostatnie piętro, jak na przykład knajpy z kelnerkami poprzebieranymi za aniołki lub sprzataczki usługujące z oddaniem swoim Państwu albo hostessy, których temat przewinął się podczas naszego pobytu kilkukrotnie, a które w swojej pracy muszą wykazywać znacznie więcej tolerancji uwłaczając własnej godności, niż hostessa pracująca przy prezentacjach w zachodnim świecie. Inne ramy kulturowe.

QG8A9521 (Kopiowanie)

gra na automatach pachinko

Kolejne zgeeczenie obyczajów, gra w pachinko, czyli rodzaj pinballa, w którym można wygrać pieniądze, chociaż hazard jest w Japonii zakazany. Obchodzenie prawa to nie tylko polska specjalność, bo w salonach pachinko wygrywa się nagrody rzeczowe, które można w lokalu obok… sprzedać za gotówkę.

QG8A9501 (Kopiowanie) QG8A9517 (Kopiowanie) QG8A9505 (Kopiowanie) QG8A9508 (Kopiowanie)QG8A9503 (Kopiowanie) QG8A9518 (Kopiowanie) QG8A9613 (Kopiowanie) QG8A9234 (Kopiowanie)

Asakusa:

ludzie konie japonia

W Japonii popularna jest profesja człowieka-konia. I nie chodzi tu wcale o urodę, ale o riksze, w których rozsiadają się mniej lub bardziej jaśniepaństwo i są ciągani siłą mięśni niestrudzonego Japończyka. Tu tradycja wygrywa z postępem i zamiłowaniem do technologii, póki co człowieka nie zastąpiły w rikszach konie mechaniczne.

asakusa matsuri

I kolejny pokaz siły mięśni, tym razem w wykonaniu dzieci. Włócząc się po ulicach natrafiliśmy na matsuri, procesję polegającą na obnoszeniu mikoshi (to taka przenośna świątynia, wersja mini do zabrania w miasto) po dzielnicy. Jak nam wytłumaczył sam organizator, który z własnej woli przedstawił się nam by opowiedzieć o zwyczaju, wierzą, że w mikoshi jest Bóg, którego łaska spłynie na dzielnicę i na te dźwigające Boga dzieci.

QG8A9651 (Kopiowanie)QG8A9283 (Kopiowanie) QG8A9608 (Kopiowanie)QG8A9606 (Kopiowanie)

Samodzielne dzieci:

dzieci japonia

– Gdzie są rodzice tych dzieci? – patrzyliśmy pytająco na nieduże grupki dzieci lub nawet pojedyncze sztuki spacerujące z tornistrem chodnikiem lub wsiadające i wysiadające z metra. A to tylko Japonia, jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie i najwyraźniej jeden z krajów stawiających na zaradność wśród najmłodszych. Kilkuletnie dzieciaki same się odprowadzają do i ze szkoły, a pilnuje ich cała ulica, gdziekolwiek się nie znajdą.

plastikowe jedzenie

I na koniec tokijskich fotoopowieści bardzo praktyczny patent z Japonii, czyli atrapy konkretnych dań widniejące na wystawach restauracji i barów. Są to tak wierne kopie, że na pewno niejeden już chciał po pijaku zjeść jakąś wystawę zanim głodny odnalazł sklep 7eleven.

QG8A9540 (Kopiowanie) QG8A9523 (Kopiowanie) QG8A9714 (Kopiowanie)QG8A9691 (Kopiowanie)QG8A9300 (Kopiowanie)QG8A9491 (Kopiowanie) QG8A9703 (Kopiowanie) QG8A9730 (Kopiowanie) QG8A9756 (Kopiowanie) QG8A9462 (Kopiowanie)QG8A9611 (Kopiowanie)




nakreceni.in
nakreceni.in
Nakręceni to Ania i Rafał. Na półtora roku zamieniliśmy etat w biurze na życie w podróży. Z plecakiem i namiotem przemierzyliśmy Azję aż na kraniec świata w Nowej Zelandii. W drodze powrotnej już na rowerze przejechaliśmy z Chin do Gruzji zostawiając pod kołami między innymi szlaki Pamiru. Blog to nie tylko wirtualna szuflada wspomnień, będziemy tu dalej dzielić się przemyśleniami o świecie, często z przymrużeniem oka, bo tak jak w podróżowaniu, tak i w pisaniu o podróżach dystans ma znaczenie. Zostańcie z nami! Jeśli chcielibyście nam zadać pytanie, czy też zaproponować współpracę lub kierunek kolejnego wyjazdu, piszcie na adres: nakreceni.in@gmail.com







Sprawdź również:


  • Samotnie podróżujące dzieciaki też mnie na początku zaskoczyły, bo to w końcu Tokio, gdzie nawet dorośli się gubią, niektóre stacje są ogromne, a do tego pociągi naprawdę bywają potwornie zatłoczone, ale te dzieci radzą sobie bez problemu. Większość z nich ma przypięte do plecaków komórki i specjalne alarmy, które uruchamiają się po pociągnięciu za sznurek. Nie dość, że to wyje jak oszalałe, to wysyła też sygnał na policję, która nie zwleka z przyjazdem (wiem od znajomych, którzy kupili takie coś dzieciom i „testowali” w domu :D) .
    Podobno te szkolne dzieci samotnie dojeżdzające do i ze szkoły, to tokijska specyfika, ale nie wiem jak to wygląda w innych miastach.



Czytaj więcej
A jednak się trzęsie | Życie nocne Tokio Nasi współtowarzysze z górnego piętra, którzy podobnie jak my wyszli na korytarz przekazali nam praktyczne rady: jak będzie trzęsło mocniej to schowajcie się pod stół. Oczywiście jak budynek się zawali to stół, nie pomoże, no ale...